Herbata zamiast whisky. „Przybysz” Keigo Higashino — recenzja
Są kryminały, które chcą czytelnika ogłuszyć — trupem na pierwszej stronie, pościgiem na dziesiątej, mrokiem gęstym jak smoła. I są takie, które wchodzą do pokoju cicho, kłaniają się uprzejmie, siadają naprzeciwko i zaczynają rozmowę o rzeczach pozornie błahych, o ciastku z wagashi, o psie wyprowadzanym codziennie o tej samej porze, o nożyczkach kupionych w sklepie […]
