„Pleśń” Przemysława Żarskiego — wraca to, czego nikt nie chciał odkopać
Szczątki pod domem Pudy budzą sprawę sprzed trzydziestu lat. Podkomisarz Halber wraca tam, gdzie nigdy nie chciała zaglądać. Recenzja drugiego tomu cyklu z Zagłębia.
Szczątki pod domem Pudy budzą sprawę sprzed trzydziestu lat. Podkomisarz Halber wraca tam, gdzie nigdy nie chciała zaglądać. Recenzja drugiego tomu cyklu z Zagłębia.
Góra nie pyta o siłę mięśni. Pyta, czy w porę potrafisz powiedzieć „nie”, sobie i innym. Jon Krakauer, uczestnik tragicznej wyprawy na Everest w 1996 roku, opisuje nie tylko lodowiec i burzę. Pokazuje, co ekstremalne warunki robią z ludzkim zaufaniem. Efekt jest na tyle mocny, że łamie formułę tego bloga.
Adwokat od spraw karnych, który w swoich książkach nie broni, tylko pyta o winę. Poznajcie Ferdinanda von Schiracha, autora „Przestępstwa”, „Winy”, „Sprawy Colliniego”, „Tabu” i „Terroru”, i historię rodzinną, która tłumaczy więcej niż niejedna z jego powieści.
Krystyna Lesińska ma w tym cyklu dwadzieścia trzy lata, potem czterdzieści kilka, a w końcu prawie osiemdziesiąt. Cztery powieści Anny Kańtoch, cztery pory roku, jedna kobieta, która przez pół wieku nie umie przestać szukać. Esej o żałobie, niedocenianiu i o tym, ile w tej serii zostaje z prawdziwej policyjnej procedury.
Koń, Szczur i ich towarzysze bronią pierwszej linii nad Dnieprem, a Szczepan Twardoch prowadzi ich historię tak, że czytelnik dosłownie schodzi z nimi do jamy w ziemi. „Null” właśnie wszedł do finałowej siódemki Nagrody Literackiej Nike 2026, a ja uważam tę powieść za jej faworyta. W recenzji piszę o warstwie językowej, biografii bohatera i związkach z eseistyką Stempowskiego, Vincenza i paryskiej „Kultury”.
Są zbrodnie, które zamyka się aktem oskarżenia. Są też takie, które zamykają się dopiero wtedy, gdy umilkną wszyscy, którzy coś wiedzieli. „Pionek” Małgorzaty i Michała Kuźmińskich należy do tej drugiej kategorii, a dziś, w dniu premiery serialowej kontynuacji na SkyShowtime, sprawdzam, co w tej śląskiej powieści najbardziej wytrzymuje próbę czasu. Nie samą intrygę, choć ta wciąga od pierwszej strony, tylko pytanie, które zadaję sobie z zawodowego obowiązku. Gdzie kończy się dobra wiara śledczego, a zaczyna ochrona układu?
W „Karze” Wolnicki opisuje nie zjawisko, lecz mechanizm: jak krok po kroku dorosły przejmuje dziecko za pośrednictwem telefonu, mówiąc do niego wyłącznie językiem bliskości. To najdojrzalszy tom serii — choć zapowiadany wątek Tragedii Górnośląskiej nie dostał w nim własnego ciężaru.
Woda nie zostawia śladów stóp. 25 września Paweł Jaszczuk zabiera nas nad grobę, gdzie zaginięcie akordeonisty okazuje się dopiero początkiem – detektyw Edward Moza musi zmierzyć się z prawdą, która obraca się przeciwko ludziom, z którymi na co dzień pracuje. Kryminalne Tropy objęły premierę patronatem.
Gocka bransoletka wyniesiona z muzeum, ciało pokryte nordyckimi runami nad Wisłą i kod, który może okazać się groźniejszy niż najbardziej zaawansowany współczesny cyberatak. W.P. Rdzanek zamyka trylogię „AI-gent. Mroczne kody” najbardziej ryzykownym pomysłem całej serii. Sprawdzam, czy „Artefakt” udźwignął ten ciężar i co tym razem najbardziej zbliża do siebie, a co dzieli, Koppela i Viper.
Zło ma tu miły uśmiech i dostęp do naszych dzieci. Kryminalne tropy objęły patronatem „Karę” Wojciecha Wolnickiego. Premiera 9 września, recenzja tego samego dnia.
Są książki, które się czyta. I są książki, które się je, pije i wącha. „Sycyliada” Daniela Wyszogrodzkiego to jedna z nich – zmysłowa opowieść o Sycylii, mężczyźnie uciekającym od miłości i słońcu, które potrafi nie tylko dawać życie.
Drugi tom serii Kozak i Wolf nie podnosi stawki liczbą zwłok, tylko głębią ludzi. Zbrodnia wyrasta tu z hałdy, która płonie od środka, i z pamięci regionu.
Nagroda Kryminalnej Piły to jedyne polskie wyróżnienie, w którym miasto jest osobnym kryterium oceny. Historia, zasady, wszyscy laureaci od 2013 roku i pełne listy nominacji.
Jackson traci wszystkie oszczędności w oszustwie, w które sam chciał wierzyć – bo miłość do Imabelle warta była tego ryzyka. Himes prowadzi czytelnika od środka przestępstwa, przez błotniste ulice Harlemu, gdzie granica między ofiarą a oszustem okazuje się cieńsza, niż mogłoby się wydawać.