„Sezonowa dziewczyna” Jenny Blackhurst — thriller, który wciąga bez ostrzeżenia

Są miejsca, które od początku wyglądają zbyt pięknie, żeby były uczciwe. Martha’s Vineyard — letnia twierdza nowobogackich, raj bez kantów i cieni, gdzie każdy sezon zaczyna się od nowych twarzy i kończy ich zniknięciem — jest w powieści Jenny Blackhurst czymś więcej niż tłem. Jest aktywnym uczestnikiem zbrodni.

Claire przyjeżdża na wyspę z jednym celem: znaleźć siostrę Holly, która pracowała tu przez lato i nagle przestała odbierać telefony. Lokalna policja wzrusza ramionami. Miejscowi milczą. Wszyscy są pewni, że kolejna sezonowa dziewczyna po prostu odjechała — bo tak tu bywa, bo lato przybywa i odpływa razem z ludźmi. Problem w tym, że Claire zna siostrę lepiej niż ktokolwiek. I ta prywatna, niemożliwa do udowodnienia pewność jest w tej powieści najsilniejszym narzędziem śledczym.

Blackhurst sprawnie posługuje się podwójną linią czasową, która odsłania stopniowo to, co wyspa zakopała. Każdy detal okazuje się nieprzypadkowy — bez przeciążania czytelnika, bez rozrzutności fabularnej. Można tu dostrzec rękę autorki, która rozumie mechanizm thrillera psychologicznego od środka i nigdy nie pozwala mu wypaść z rąk.

Wyróżnikiem powieści jest jednak przede wszystkim Claire jako bohaterka. Blackhurst dała jej sarkastyczny, suchy humor, który w zderzeniu z bezsilnością i narastającym strachem o siostrę działa jak środek znieczulający — pozwala wejść głębiej w historię, zanim czytelnik orientuje się, jak bardzo go ona wciągnęła. Claire nie jest detektywem. Jest kimś, kto po prostu nie potrafi odpuścić. I właśnie ta upartość kogoś bez żadnych narzędzi poza miłością i intuicją nadaje powieści jej moralny kręgosłup.

Wyspa Blackhurst jest przy tym rozumiana jako system klasowy — miejscowy świat, w którym sezonowi przybysze są widzialni tylko dopóty, dopóki są potrzebni. Autorka nie moralizuje wprost, ale przemyca tę obserwację precyzyjnie i w odpowiednim momencie — z pełną siłą, bez ostrzeżenia.

„Sezonowa dziewczyna” to thriller, który wie, czym jest: eleganckim, dobrze skrojonym dreszczowcem z ambicjami sięgającymi nieco wyżej niż gatunek zwykle pozwala. Blackhurst pisze o tym, jak łatwo jest zniknąć, gdy nikomu nie zależy, żebyś była widziana. I robi to znakomicie.

Przeczytane dzięki Wydawnictwu Albatros