„Zemsta i partnerzy” Roberta Ostaszewskiego – detektyw Renata Łukowska w akcji

W książce „Zemsta i partnerzy. Śledztwa Renaty Łukowskiej” Robert Ostaszewski proponuje czytelnikom kryminał, który z jednej strony czerpie z tradycji powieści detektywistycznej, z drugiej zaś świadomie ją rozsadza – energią bohaterki, żywiołowym językiem i wyraźną przyjemnością autora z opowiadania historii. To powieść, w której intryga kryminalna spotyka się z literacką zabawą, a realistyczny świat śledztw zostaje wzbogacony o wyobraźnię autora, który nie boi się przesuwać granic konwencji.

W centrum tej opowieści stoi Renata Łukowska – bohaterka, której trudno odmówić charakteru. Ostaszewski tworzy postać mocną, wyrazistą i niebanalną, kobietę, która w świecie zdominowanym przez męskie schematy działania nie tylko potrafi odnaleźć własną drogę, lecz także robi to z pewną bezczelnością i dużą dozą ironii. Jej przeszłość – związana z pracą w policji – sprawia, że jako prywatna detektywka funkcjonuje na pograniczu dwóch światów. Z jednej strony zna reguły gry, z drugiej potrafi je naginać, wykorzystując doświadczenie i znajomości, które niejednokrotnie otwierają drzwi zamknięte dla innych.

Autor z wyraźną swobodą „bawi się” tym założeniem. Detektyw w tej powieści może czasem więcej niż wynikałoby to z czysto realistycznego porządku świata, ale właśnie ta gra z konwencją okazuje się jednym z największych atutów książki. Ostaszewski nie udaje, że tworzy chłodny raport z pracy śledczej. Interesuje go raczej dynamiczna opowieść o poszukiwaniu prawdy, w której napięcie budują zarówno kolejne tropy, jak i osobowość głównej bohaterki.

Fabuła powieści została skonstruowana w sposób przypominający układankę z kilku pozornie odrębnych historii. Renata Łukowska prowadzi kilka mniejszych spraw – różniących się skalą, charakterem i ciężarem gatunkowym – które stopniowo zaczynają się ze sobą splatać. Z czasem okazuje się, że wszystkie prowadzą do znacznie poważniejszej i bardziej rozciągniętej w czasie intrygi. Ten zabieg sprawia, że książka zyskuje rytm – od krótszych epizodów po coraz bardziej rozbudowaną historię główną, która spaja całość.

Istotną rolę odgrywa tu również język. Ostaszewski pisze żywo, momentami wręcz z reporterską energią, ale nie zapomina o humorze. Renata Łukowska potrafi komentować rzeczywistość z ironią, a jej dialogi z innymi bohaterami często wprowadzają do powieści lekkość, która równoważy mroczniejsze elementy kryminalnej fabuły. Właśnie w tych momentach najlepiej widać, że autor doskonale rozumie, jak ważna w powieści kryminalnej jest przyjemność czytania – ta szczególna mieszanka napięcia, ciekawości i literackiej zabawy.

Na osobne podkreślenie zasługuje sposób, w jaki powieść wykorzystuje przestrzeń. Gdańsk, Śląsk, nie jest tu jedynie tłem dla wydarzeń. Ostaszewski z dużym wyczuciem oddaje charakter miejskich pejzaży, ich rytm, architekturę i atmosferę. Ulice, dzielnice, knajpy czy biura detektywistyczne tworzą środowisko, które nadaje historii wiarygodność i lokalny koloryt. Nawet gdy akcja przenosi się do innych miejsc, czuć, że autor świetnie orientuje się w przestrzeni, w której poruszają się jego bohaterowie.

W rezultacie „Zemsta i partnerzy. Śledztwa Renaty Łukowskiej” okazuje się ksiąską, która potrafi połączyć kilka elementów rzadko występujących razem w tak udanej proporcji: dynamiczną intrygę, wyrazistą bohaterkę, humor oraz dobrze uchwycony krajobraz społeczny i miejski. To kryminał, który nie próbuje być śmiertelnie poważny, ale jednocześnie nie rezygnuje z opowiadania historii pełnej napięcia i tajemnic.

A przede wszystkim to książka, w której autor i czytelnik spotykają się po tej samej stronie opowieści – z wyraźną chęcią, by dobrze się w niej zanurzyć. Jeśli literatura kryminalna ma być nie tylko opowieścią o zbrodni, lecz także literacką przygodą, powieść Roberta Ostaszewskiego spełnia ten warunek z nawiązką.

Przeczytane dzięki Wydawnictwu Lind & Co