„Męskie gadanie” Beaty Biały – o emocjach, które nie mają płci
Z serii niekryminalnie
Książka ważna, potrzebna, niezwykła, zaskakująca. Przynajmniej dla mnie. I sądzę, że dla wielu innych czytelników, niezależnie od płci. Bo to nie tylko książka dla mężczyzn o mężczyznach, ale też książka o mężczyznach dla kobiet. A tak naprawdę to znakomita lektura dla wszystkich o nas samych.
„Męskie gadanie” to zbiór rozmów jakie Beata Biały przeprowadziła z szesnastoma mężczyznami, znanymi ze świata kultury, literatury, muzyki, filmu, teatru, telewizji. Reprezentują różne profesje nie tylko artystyczne, są w różnym wieku i z bogatymi, odmiennymi doświadczeniami życiowymi i zawodowymi. Stanowili więc dla dziennikarki materiał wyjściowy atrakcyjny i bogaty w możliwości. Wszystko pozostałe było w rękach Beaty Białej, choć trafniej trzeba byłoby powiedzieć, że klucz do każdego rozmówcy ukrywał się w stawianych pytaniach oraz słuchaniu z wyczuciem i zrozumieniem.
Autorka „Męskiego gadania” jest w swoim fachu co najmniej znakomita. Objawia się to w wielu przymiotach doskonałego interlokutora. Jej pytania nie są przegadane, stawiane prosto i otwarcie, a kiedy trzeba stanowią trafne uzupełnienia lub ciekawe motywacje do dalszego toku wypowiedzi. Są wyważone a jednocześnie potrafią zmieniać rytm rozmowy, spowalniając ją celem skupienia się na zagadnieniu, by kiedy trzeba poszerzyć wątek i umiejętnie otworzyć nowy temat. I co ważne potrafi otwierać swoich rozmówców, którzy pokazują nierzadko nieznaną twarz, ukrywane wcześniej wnętrze emocji i uczuć, bez jednak zbędnego obnażania sfery osobistej.
Być twardym. Motto męskich dróg życiowych, od dawien dawna. Tyle tylko, że autorka wie, że poza rolą społeczną i samą biologią mężczyźni nie stanowią podgatunku rodzaju ludzkiego. Mówiąc jeszcze inaczej, mężczyzna to człowiek, a człowiek to emocje i uczucia. I o tym są te rozmowy.
A przecież mężczyźni nie rozmawiają o takich sprawach. A pewnie tak jest w wielu przypadkach naszego życia. Nawet piszący recenzję „Męskiego gadania” częściej takiego stanu doświadczał niż nie doświadczał. Beata Biały dokonała niemożliwego i nie można tego ując trafniej niż wydawca na okładce książki – zaprezentowała w wybranych do wywiadów osobach o czym rozmawiają (i nie rozmawiają) mężczyźni.
W przypadku każdego z rozmówców, od Vito Bambino po Krzysztofa Zalewskiego, po drodze spotykając choćby Igora Brejdyganta, Roberta Makłowicza, Daniela Olbrychskiego i Macieja Worocha, autorka wybiera dominujący temat rozmowy. Dla każdej przywołanej w recenzowanej książce osoby jest to „życiowy leitmotiv”, który w różnoraki sposób odbija się na linii życia.
Zachwyt, gniew, lęk przed śmiercią, smutek, bezsilność, złość, radość, starość, bliskość, prawda, podziw, akceptacja, wstyd, pokora wzruszenie – to najważniejsze, przywoływane w tytule każdej rozmowy. Jak z tym radzą sobie rozmówcy, jak pokonują, jak gloryfikują, jak oswajają, jak przeżywają, jak…. po prostu trzeba każdą rozmowę „przerobić” po swojemu. Rzecz obowiązkowa do lektury. Zachęcam, więcej nie zdradzę!
Przeczytane dzięki Wydawnictwu Rebis
