„Stracone w ogniu”. Ślady, które kłamią najciszej
Łazienka w warszawskim bloku, kobieta na posadzce i krew, która podsuwa gotową opowieść. Izabela Janiszewska ze zdarzenia pozornie zwyczajnego wycisnęła intrygę, emocje i dylemat, którego nie rozstrzygnie żaden kodeks. Czytam „Stracone w ogniu” okiem byłego technika kryminalistyki i konsultanta tej powieści.
