Kiedy zmysły zwodzą. „Słuch” Magdy Stachuli
Ciało na kładce w koronach drzew, pianistka, która widzi dźwięki, i śledztwo, w którym rozwiązanie przychodzi przez ucho. Drugi tom „Zwodniczych zmysłów” czytany okiem praktyka.
Ciało na kładce w koronach drzew, pianistka, która widzi dźwięki, i śledztwo, w którym rozwiązanie przychodzi przez ucho. Drugi tom „Zwodniczych zmysłów” czytany okiem praktyka.
Jest coś przewrotnego w tym, że słowo frela, śląska nazwa kobiety, niegdyś zabarwiona nutą swobody i niezależności, stało się w powieści Magdaleny Majcher synonimem ofiary. Kobiety zamkniętej w czterech ścianach przez chorobę, odciętej od sceny, od blasku, od życia, które znała. Autorka operuje tego rodzaju paradoksami z pewną wprawą: buduje przestrzeń, w której pozory odwracają […]