Mrok, filozofia i Popielski: Krajewski w szczytowej formie
Kryminały czytałem od zawsze. Nie ma w tym stwierdzeniu przekory, albowiem pierwsze moje przygody z tego typu literaturą sięgają lat nastoletnich, gdy wczytywałem się w książki Joe Alexa z biblioteczki mojego taty. O kryminałach zapomniałem trochę w czasach polonistycznych peregrynacji z zakresu historii i teorii literatury. Do powieści kryminalnych wróciłem na początku pierwszego dziesięciolecia […]
