„Artefakt” – finał, w którym przeszłość dogania sztuczną inteligencję

Gocka bransoletka wyniesiona z muzeum, ciało pokryte nordyckimi runami nad Wisłą i kod, który może okazać się groźniejszy niż najbardziej zaawansowany współczesny cyberatak. W.P. Rdzanek zamyka trylogię „AI-gent. Mroczne kody” najbardziej ryzykownym pomysłem całej serii. Sprawdzam, czy „Artefakt” udźwignął ten ciężar i co tym razem najbardziej zbliża do siebie, a co dzieli, Koppela i Viper.